Mój przyjaciel i przewodnik Idąc tak do schroniska była wielka cisza trwająca do końca drogi do celu.Dotarli i przy wejściu zapadło pytanie chłopaka:
-A jak ty masz na imię słodka?
-Ja po co mam Ci gadać?
-Musze znać twe imię piękna .Haha- powiedział ze śmiechem na twarzy.
-Moje imię nie będzie Ci znane kochasiu haha!- wykrzyknęła z całych sił.
-Nazywaj mnie Green Girl ;)
-Okey
Weszli do schroniska i rozejrzeli się po pokoju. Hakite spodobał się śliczny 2 miesięczny owczarek niemiecki.Była tak nim zaczarowana,że nie usłyszała krzyczenia chłopaka.Wypowiedziała ze radością w oczach:
-To ten jest moim wybrańcem.Nie chce innego tylko tego jedynego.
- No dobra tylko nie marudź potem ,że chcesz yorka.Ja takiego bym Ci wybrał.
-Nie będę marudzić i chodź idziemy do pani o prośbę o tego słodziaka.
Poszli i wzięli psiaka na dwór
-No to teraz tylko imię dla obrzydlistwa. - patrzył na psa jak na coś mającego go zarazić chorobą.
-Po pierwsze to nie ohydztwo świrze jak Ci tam,to piękny zwierzaczek.
-Mi na imię Andro Słodki milutka.Mrrrr kotku.
-To jest Solar mój przewodnik i przyjaciel ,a ty Papa Andro głupku.-powiedziała i odeszła ze Solarem.
Miała już 3 metry za Andro.Pobiegła do bramy krzycząc już :
-Papa ty Zboke już tu nie wrócę! - Radość mówiąc to przemawiała przez nią.
Wybiegła i pobiegła z Solarem w dal po dróżce.Przebiegli 500 metrów ze 6 odpoczynkami. Byli już 1000 metrów za Zboke. I tak biegli w dal.
Rozdział IV
Roślinna Pułapka Rozdzielenia
Biegnąc tak w dal wpadli w daleką roślinność nie mogąc się wydostać.Nagle wpadła myśl Solarowi ,żeby zaczęli się huśtać i skoczyć. I wtedy wyszczekał :
-Hau,Hau
-Co? Myślisz to co ja?
-Hauuu ! - szczeknięcie znaczyło widocznie tak
-Okey robimy to Solarku.
Zrobili to tak zwinnie,że nie zauważyli rzeki rozdzielenia.Wpadli i próbując się dostać do siebie płynęli i nie mogli do siebie dopłynąć.I tak się rozdzielili na wiele czasu nie mogąc się znaleźć.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz